- Największą porażką była pierwsza jazda Kapisia samochodem. Podczas podróży z Gdyni do naszego domciu (ok 600km) Kapiś był bardzo grzeczny i leżał spokojnie. Ale co piękne nie trwa wiecznie i jakieś 50 km od domu Kapiś pokazał nam swoją męskość i jak prawdziwy pies wysikał się na gaśnicę w aucie :) (gaśnica=hydrant)
- No! jak byla już porażka to teraz musi być jakiś sukces :) Kapiś Junior zaliczył odkurzacza do sprzętu domowego a zarazem potrzebnego w domu czyli nie można go już traktować jak zabawke i obgryzać z każdej strony. Oczywiście Kapiś wyklucza odkurzanie podczas jego nieobecności bo przecież nic nie może się dziać w domu bez jego ścisłej kontroli...